Friday, April 29, 2005

Dziwny zbieg okolicznosci? o.O



P.S.1.

P.S.2.


P.S.3.

P.S.4. Co zlego to nie ja --->



P.S.5. Dla rozwiania wszelkich obaw to zdjecie nie ma absolutnie nic wspolnego z poprzedniejsza notka !!


P.S.6 ...................................... TEZ WAS KOFFFAM!!!!!!!........







Thursday, April 28, 2005

“Mala Wiewiorkowata Opowiesc”

Witam!!! No dzis cos na odmiane notka bedzie oooooooooo……..Dwoch wiewiorkach! :D... tak tak! Dobrze czytacie!! WIEWKORKACH... tyle ze.. te sa takie bardzo ”unique” niz te normalne co mi lataja po drzewach za oknem i ktore czasem o maly wlos nie rozmiazdze autkiem :D..(Pawel swiatkiem tutaj :**)


Od razu mowie ze wielu z Was nie bedzie mialo NAJMNIEJSZEGO pojecia co ja tu bede opisywac wiec ... prosze o wyrfalosc! :P


Nio wiec.. wracajac do tego tematu tych wrecz NIEzwyklych wiewiorek ... jak mi wiadomo z roznych wiewiorkowatych zrodel, przechodza przez ”zmiany”!!! Tak, wiosna sie zaczela, ktora jak wszystkim wiadomo jest pora nio mozemy powiedziec.. ROZwkitania i PRZEkwitania ;).. (hmm...a moze tez dojrzewania? :D)...Mniejsza z tym...Oki to do rzeczy... Wiec.. Jedna z tych oto jakze niezwyklych wiewiorek bedzie hmmmmmmmm... Moze inaczej: Zbierala i zbierala te orzeszki i wkoncu powiedziala sobie ze jest czas na pozbycie sie nawet tych najcenniejszych i najblizszych ku jej sercu orzeszkow chociaz znaczyly dla niej TAK ogromnie duzo, -i rowniez dlatego poniewaz przy urodzeniu jej mama Pani Wiewiorka podarowala jej kilka takich ”special ones”i zastrzegla aby pilnowala je jak tego dlugiego, rozczochranego, rudego ogonka! No i tak sie stalo..Ci co maja wiecej doczynienia z wiewiorkami wiedza jak schludne one potfafia byc :). Jak juz sobie cos postanowia.. to ”ho ho!” (:*) TAK JUZ MUSI BYC!!!! :P ... (Oj zaufajcie mi..wiem COS na ten temat! Naprawde! --
à one maja szponki!!!!!!!!!!!!!!!!! ;)... No ale znow wracajac tutaj do rzeczy :P... Ta wiewriorka.....Do dzis trzyma ten dar (te N-I-E-Z-W-Y-K-L-E orzeszki ;) ktory otrzymala troche wiewiorkowatego czasu temu, ale ze Wiewiorka wykrztalcona na tyle duzo.. zrozumiala ze czas oto jej juz nadszedl by zeskrobac sie odwaznie z drzewa i pozegnac sie z nimi (lub moze po prostu ODDAC jakiejs innej wiewiorce lub eventuallnie jakiemus ^spoko-roko^ Wiewiorowi) gdyz bylo wiadomo ze predzej czy pozniej musialby ten moment nadejsc.. a poza tym.. Jak my wszyscy wiemy.....NIC NIE JEST WIECZNIE!!! ;). I ... jak sami wiecie....Orzeszki sie starzeja i pozniej zle po prostu smakuja. Nio... I w tej oto chwili, przerwe temat o tej Wiewiorce... Narazie nie bede wiecej wchodzic w szczegoly moze- mysle ze tyle jak narazie wystarczy zeby zadnej wiewiorki czasem tutaj nie .............urazic? .....hm..no cholera nie moge znalesc odpowiedniego slowa zeby to okreslic!!! Ee ..i tak nie wazne :) Moze sami dokonczcie ;).


~NO ale ....Jesli chodzi teraz o ..... ta Druga Wiewiorke :)... Niestety.. ma pewne, DROBNE lecz absolutnie NIE grozne :) dylematy, i przelamania.........no ale z ktorej strony by tu nie patrzec... Zycie jest takie czasem ze lubi nas ”probowac” i wysylac ciagle na nowe i NOWE wysokie gorki na ktore jest nam czasem bardzo trudno sie wskrobac- nawet wlasnie takim drobniutkim wiewiorkom! :D.. (tfu! ta..jasne..co ja tu mowie.. wcale nie takie DROBNIUTKIE!! Szpony to maja na kilometr! :PP) no ale to nie w tym moj ten caly ”point”.......... Niektore wiewiorki uwazaja ze tu jest wlasnie ten moment, w ktorym powinna dojsc ta druga ”polowka” (w tym przypadku mam na mysli Pana Wiewiora ;) – z ta Swoja silna ”lapka” na ktorej moglyby sie chwycic i pociagnac za nia gdy by sie czasem POSLIZGNELY (ja tu caly czas mowie z punktu wiewiurki oczywiscie ;)) przy wdrapywaniu sie. Wiadomo ze trzeba umiec odpowienio chwycic za ta ”lapke”, bo jesli zle to zrobimy, Pan Wiewior moze zostac lekko skrzywdzony”-nawet jesli my tego aboslutnie nie mieli na mysli!... ALE........ wiewiorki to juz maja to do siebie ze cokolwiek postanowia, ZWYKLE wszystko wyjchodzi na dobre- one juz po prostu maja takie cos w sobie- jest to PIEKNA RZECZ :) ktora ciezko znalesc w innych wiewiorkach!!!! :)


~I wiewiorki i my... ZWYKLI ludzie ;).... mamy swoje ”gorki” na ktore czasem uda nam sie wejsc... i ”dolki” w ktore czasem wpadniemy. Ale..co ja chce tu powiedziec jest........zeeee.. trzeba ciagle podnosic sie i isc dalej. Nawet jesli to oznacza strupek na lokciu :P.... ..nio czy tez na nodze LUB lapce w przypadku wiewiorki ;).


No to teraz..gdy juz zdarzylam namieszac wszystkim w glowach..moge wrocic do”ludzkiego” ... (ludzkiego?..... lol................HAHAHAHA DOBRY ZART ;)) zycia .. wiec do ... niedluga!

Monday, April 25, 2005

GrrrrrrRRRrrrrrrrr O.O

Co za BS normalnie... :'( ....... czasu na nic nie ma :(. KIEDY SIE TE CHOLERNE EXAMINY SKONACZA!!!!!!!! ... (wlasnie w tej chwili trace cierpliwosc..ale to nawet chyba nie musialam mowic ;)) Pozdrowionka!

Wednesday, April 13, 2005

No tak....

..ja zamiast sie uczyc to oczywiscie robie WSZYSTKO inne niz nauka, no bo to tylko wtedy mozna znalesc sobie zajecie i tyyyle do roboty gdy po prostu powinno sie usiasc przy ksiazkach... Za oknem wiosna -tez nie pomaga wcale wtym by zaczac wkuwac! :P Wrecz przeciwnie..az WOLA zeby wyjsc na polko i przejsc sie na spacerek, najlepiej do Baldwin ;)... (:*) hmm... no co! mowie tu tylko o prywatnych korepetycjach! :P

A jutro?...... Jutro zapowiada sie na kolejny piekielny dzien... Kolejny exam z anat.-fizjologi- ja nawet jeszcze dobrze nie otworzylam podrecznika (a za kazdym razem jak to STARAM sie robic to oczywiscie zadzwoni ktos ... no OKE! moze odwrotnie... JA zadzwonie gdzies i ...i tak oto konczy sie na pozuceniu biednej ksiazki na lozku iiiii.. jechaniu gdzies, gdzies z daleka od szarej realnosci ;)Nio..to co tu duzo pisac...jutrzejszy exam = kaplica i tyle :D ... Zeby to bylo malo to jutro, niestety, ostatni dzien wolnosci (*---> bez starszych*), w Piatek juz niestety wracaja takze znow caly chaos sie zacznie :-//// grrrr ...... Oznacza to jedno- TRZEBA ZAPLANOWAC CZWARTWKOWA NOC CO DO OSTATNIEJ SEKUDNY -gdzie tutaj jak bym byla czarna to bym dodala "you know what i'm sayinnnnn'???? ;))).... ( wstawanie do lipnej pracy sie nie liczy ;)) A na teraz......Zeeeeeegnam! :)

Tuesday, April 05, 2005

Zgroza...normalnie ZGROZA..............

Przeciez czlowieka mozesz COS doslownie trafic z tym co sie dzieje na okolo o Papierzu... Nie rozumiem i nie moge NAPRAWDE pojac dlaczego oni sie tak zachowuja TERAZ gdy Umarl, a gdy Zyl, od kad tutaj jestem, ANI razu nie widzialam ani nie slyszalam nic kompletnie o Nim na tv.... Co oni chca zyskac? View'owanie telewizijne???????????? .......SZLAK MNIE BIERZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ......

Saturday, April 02, 2005

Ojcze Swiety.... Na Zawsze Pozostaniesz w Naszych Sercach...


Pope John Paul II

-May 18th, 1920- April 2nd,2005

YOU
WILL
FOREVER
BE
MISSED

.SPOCZYWAJ W POKOJU WIECZYNYM.