Saturday, December 24, 2005
Monday, December 19, 2005
Wodnik 20.01-18.02
................................... zaufac przeznaczeniu.....
Monday, November 21, 2005
Koniec Poniedzialku :)
Sunday, November 13, 2005
.... :(((( ..... "She is gone"
Niestamowite…Nie tak dawno opisywalam tutaj jak to bawilismy sie na Jej “niespodziankowo-urodzinowej” zabawie. :( Byla I juz nie ma… Tak po prostu… :(…. Trudno uwierzyc ze juz jej nie bedzie na okolo… :(.. Serce sie lamie… :/………Ale co zrobic……………………………………………………………………………………………………………….. Nic innego nie pozostaje zrobic jak pogodzic sie z mysla, ze ….juz od samego poczatku jestesmy tutaj poto zeby pozniej ..odejsc… Niestety.. :/… Tak juz jest I byc musi.. :’(. ….. ~Niech Spoczywa w Spokoju Wiecznym~…
Sunday, October 23, 2005
More Than Words....
Saying I love you
Is not the words I want to hear from you
Its not that i want you not to say
But if you only knew
How easy it would be to show me how you feel
More than words
Is all you have to do to make it real
Then you wouldn't have to say
that you love me, yeah
Cause I already know.
What would you do (what would you do)
If my heart was torn in two?
More than words to show you feel
That your love for me is real
What would you say
If i took those words away
Then you couldn't make things new
Just by saying I Love You
(just saying I love you, saying I love you)
More than words
(just saying I love you, saying I love you)
Now that I've tried to (now that I've tried to)
Talk to you and make you understand
All you have to do is
Close your eyes and just reach out your hand
And touch me
Hold me close don't ever let me go
More than words
Is all i ever needed you to show
Then you wouldn't have to say
That you love me, yeah
Cause i already know
(just saying I love you, saying I love you)
More than words
Tuesday, October 04, 2005
Monday, September 26, 2005
"It's been a while" ;)
~~hmm.. Cieeezkie jest to zycie :P… nic dodac nic ujac ;). (wiem wiem, nikt nie mowil ze bedzie latwo) ale …. Moglo byc tez lzej… ;)… Ale to chyba kazdy by tak chcial. ….Ehhhh ale oki … :P… postaram sie tutaj zachowac chociaz troszeczke optymizmu, ktorego co raz bardziej mi brak! Dodam tylko tyle ze.. czasem po prostu szkoda ze swiat bezustannie obraca sie do okola I nic niemozemy na to poradzic :(.
I tak oto 10:30pm na zegarku.. czyli idealna pora na zakonczenie notki ;). Dzis tylko Poniedzialek a juz bym chciala Piatek!! (tak apropos Piatkow :P, chcialbym przy okazji pozdrowic serdecznie Edytke, ktora dzielnie jeszcze wytrzymuje ze mna korespondowac ;)! -moja byla kolezanka ze szkolnej (z tych dawniejszych w PL czasow) lawy!
//………………….Ahh..i znow sie rozkojarzylam jak to dawniej bylo :P (brakuje tylko Pawla krzyczacego: “na litosc Boska, kobieto! OPAMIETAJ SIE!” ;).. EHM EHM…..no .. to by bylo na tyle ;).
P.S Jeszcze chcialam wspomniec w skrucie ze jeszcze 4 dni, czyli dokladnie Piatek, 30go Wrzesnia wybywam na koncert na Manhattan do Madison Square Garden! Zobaczyc Paul’a McCartney’a po raz drugi!!! :D Oczywiscie z Pawelkiem :D.. Juz sie niemozemy doczekac!! yay! D:
Sunday, August 07, 2005
Cos na odmienienie.........
Zamiast pisania notki stwierdzilam ze wsadze moze……….. zdjecie :) -cos na odmiane zamiast moich lipnych wypocin ;).
Wiec oto jest.. Ja i moja Najwazniejsza Osoba w zyciu :) (teraz juz wiem ze i do konca moich hm... uporan (ze tak to nazwe) na tej ziemi :) … ---> DZIEKI ZA BYCIE PRZY MNIE I PODNOSZENIE MNIE NA DUCHU W TYCH OSTATNICH DNIACH :*** … -bez Ciebie na 100% nie dala bym rady ://... Dzieki ze byles tam i dalej jestes :*... <3hug<3>

Sunday, July 31, 2005
Jak to jest ze sie zmieniamy z dnia na dzien....?
Wednesday, July 27, 2005
Goscie, goscie i po gosciach ;)
~~Moje ciocie i moja Babcia nocowaly u mnie w pokoju (czyli musialam sie wyprowadzic gdzies indziej) i ze mamy male mieszkanie to pojechalam do brata na noc.. a pozniej kolejna noc jedno lozko sie zwolnilo bo czesc ludzi pojechalo odwiedzic kolejych znajomych wiec spalam w moim pokoju z Babcia. I tutaj musze naprawde powiedziec..20 lat jak juz zyje, mojej Babci nie znalam az do 2001 roku kiedy wybralam sie na Fl. by wlasnie odwiedzic ich po raz pierwszy. Bylam mala kiedy Babcia byla w Polsce wiec wogole jej nie pamietalam, ale za to mialam przez 15 lat- (do momentu gdy wyjechalam tutaj), Dziadzia (Swietej Pamieci) przy sobie bo mieszkal z nami (a raczej my mieszkalismy z Nim). ........................................... //... Ale co chce tutaj powiedziec... jest to ze, dziwne jest takie cos, takie przezycie, gdy zyjesz tylko w swiadomosci ze sie ma Babcie, i wie sie ze Ona gdzies tam jest ale dalej za daleko by z nia pobyc, wypic razem herbatke i po prostu porozmawiac o starych czasach. I pozniej nagle, okazuje sie ze spi w Twoim pokoju 5 krokow od Twojego lozka. Mysle ze duzo tam z Was ma lub mialo podobne przezycie. .......... Nic innego nie pozostaje powiedziec jak ..mile a zarazem dziwne uczucie..i .... ZALUJE ze nie zostali dluzej :(. Szczegolnie Babcia. :-//// Ale co zrobic.. czasem po prostu inaczej sie niestety nie da :(.
``No ale wracajac do tematu, kolejna noc, ciocie wrocily, wiec musialam zwolnic znow swoj pokoj i przespac sie na podloze w rodzicach pokoju. Jak wiadomo.. Czas szybko zlecial. No i tak oto nadszedl Poniedzialek, czyli czas odlotu Babci i dwoch ciociuf ;). Ale tego samego dnia inny wujek z ciocia przyjechali na noc (tez z Fl.) wiec kolejny raz wyladowalam na podlodze- i naprawde.. wcale mi to nie przeszkadzalo ;). ........Pozniej, niestety, stalo sie to co chcialoby sie jeszcze troszeczke odwlec na pozniej- Wtorek- czas kolejnych pozegnan- wszyscy odjechali, i nic innego nie pozostalo jak same mile wspomnienia i ..kilka zdjec. I to bylo na tyle.
Friday, July 15, 2005
OHHHHh jak dobrze! :D
Tuesday, July 05, 2005
Dalej nie moge uwierzyc...!!
No to zaczynamy........... ------>86.600 :D
Friday, July 01, 2005
CURRENTLY PLAYING:
These words are my own
Yeah, yeah
Threw some chords together
The combination D-E-F
Is who I am, is what I do
No one’s gonna let it down for you
Try to focus my attention
But I feel so A-D-E
I need some help, some inspiration
(But it’s not coming easily)
Whoah oh…
Trying to find the magic (oh)
Trying to write a classic (oh)
Don’t you know, don’t you know, don’t you know (oh)
Waste-bin full of paper
Clever rhymes, see you later
These words are my own
From my heart flown
I love you, I love you, I love you, I love you
There’s no other way
To better say
I love you, I love you, I love you
Read some Byron, Shelly and Keats
Recited it over a Hip-Hop beat
I’m having trouble saying what I mean
With dead poets and drum machines
I know I had some studio time booked
But I couldn’t find a killer hook
Now you’ve gone & raised the bar right up
Nothing I write is ever good enough
These words are my own (these words are my own)
From my heart flown (from my heart flown)
I love you, I love you, I love you, I love you (I love you, I love you)
There’s no other way (there’s no other way)
To better say (oh)
I love you, I love you (I love you, I love you, I love you)
These words are my own (these words are my own)
From my heart flown
I love you, I love you, I love you, I love you (I love you, I love you)
There’s no other way (there’s no other way)
To better say
I love you, I love you
I’m getting off my stage
The curtains pull away
No hyper bowl to hide behind
My naked soul exposes
Whoa, oh, oh, oh
Whoa, oh
Whoa, oh
Trying to find the magic (oh)
Trying to write a classic (oh)
Waste-bin full of paper
Clever rhyme, see you later
These words are my own (these words are my own)
From my heart flown (don’t you know)
I love you, I love you, I love you, I love you (I love you)
There’s no other way (there’s no other way)
To better say (to better say)
I love you, I love you (I love you, I love you)
These words are my own (these words are my own)
From my heart flown (from my heart)
I love you, I love you, I love you, I love you (I love you)
There’s no other way (there’s no other way)
To better say (yeah, yeah)
I love you, I love you, I love you
These words are my own
From my heart flown (ha, ha, ha)
Yeah, yeah
I love you, I love you
That’s all I got to say
Can’t think of a better way
And that’s all I got to say
I love you
Is that okay?
(bEdInGfIeLd)
Sunday, June 26, 2005
STO LAT, STO LAT, NIECH ZYJE ZYJE NAM....!!! ...........Stara *upa :PPP
To ja moze w skrucie...
Wszystkiego co NAJlepsze na tym cudownym swiecie i witam w klubie BO ZYCIE ZACZYNA SIE PO DWUDZIESTCE!!!! ;))))) ......... :D -gwarantuje i gratuluje :PPP
-Angelika O:-)
P.S. Twoje zdrowko!
Saturday, June 25, 2005
I juz po wszystkim.... :(
P.S. Kto sie "cieszy" ze mna? ;))
Sunday, June 05, 2005
Tak..doczekalismy sie ... DESZCZU!!!
Thursday, June 02, 2005
No i w koncu sie doczekalismy :)))
Oki.. Juz czas na mnie i w droge po Pawla (zebyscie widzieli jego WALIZE!! LOL... 4 takie jak ja by sie tam smiescily!! hmmm a moze ktos chcialby wypelnic to wolne miejsce? ;)) No ale nic.. Bedzie czas to sie sprobuje cos skrobnac, ale to juz z Florydy! POZDROWIONKA!!!
Friday, May 27, 2005
I co Wy na to ze dzis Piatek? :D:D:D
Sunday, May 22, 2005
Kilka Slow Prosto Z Lozeczka ;) P.S. SHAME ON YOU, GOLOTA!!!
No ale to mniejsza z tym.. ;) Leze sobie i leze..i tak wlasnie krozylam po gazetach i dalej nie moge uwierzyc ...CO TEN GOLOTA KUR*A NAROBIL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! JAK ON TO MOGL WOGOLE ZROBIC!!!???????? 53 Sekundy?? No COME ON ludzie!!! CO TO MA BYC!! Naprawde nie moge uwierzyc dlaczego ludzie czasem robia rzeczy jakie robia!!! Czy pieniadze na tym swiecie juz znaczal wszytko??? Czy juz nikt nie ma za GROSZ ambici, i wiary w siebie jak i INNYCH? ............ Nie wiem jak Wam, ale mi bardzo smutno z tego powodu ze ludzie poftafia czasem byc tak cholernie obojetni na rzeczy ktore tak naprawda znacza najbardziej w zyciu, ale niestety- niezawze daja to co $$ potrafia.. :(. Mysle ze na ten temat to juz nie ma co wiecej pisac, poza tym ze to... WSTYD I HANBA!!!!!!!!!
Tuesday, May 17, 2005
Jeszcze Tylko Jeden i Pol Dnia Zakuwania O:->
Kto sie cieszy razem ze mna ze w Czwartek mam ostatni dzien szkoly i ze bede miec spokoj z tym pieklem az do Wrzesnia? ?
hihii :D............ ........ Hmmmm cos wyczuwam jakies negatywne impulsy :>. Pewnie co niektorzy rzucaja teraz noze w moja strone!!! R&M!!!!! WSZYSTKO TO WIDZEEEEEEE! ii boli nio :-P
Thursday, May 12, 2005
:)
Spoznione bo spoznione ale... jak to mowia... lepiej pozno niz w cale ;). Nie chce mi sie pisac notki wiec wsadzam zdjecie :P. To chyba fer, prawda? ;)
Wednesday, May 04, 2005
Zagadka... z ostatniej CHWILI!
Koszmarrrrrr
Grrr !! Co za ciezki tydzien!!!!... 15 dni do konca (tak, tak..odliczam –ale jak byscie byli na moim miejscu TEZ byscie odliczali :P!) i coooraz trudniej sie robi z wyrobieniem. Czasu brakuje, DNIA brakuje i tyle.. :///. Zeby nie wiem co ciagle ciagnie do wychodzenia wszedzie INDZIEJ niz siedzenie i wkuwanie na glupie examy od ktorych tylko na wymioty ciagnie (mowie tutaj glownie o anat.& phys. np.---> o czesciach mozgu {z tymi wszystkimi ochydnymi zylami na wierzchu, miesem surowym, krfia zsiednieta itd!!!!!!} BLEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) JEszcze do tego takie dziwne nazwy wszystkie maja ktore musze wkuc na pamiec!!!!! OKROPNOSC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ale juz dobra.... zamykam temat o tym bo mnie juz ciarki z gory na dol przechodza! BrR!!!!!!!!!!!! :P
Nio i dzis juz Srode mamy.. i jutro kolejny dzien na campus’ie :(. Eh.. Mowie Wam.. tak nas teraz mecza tymi glupimi examami ze normalnie sie pociac tylko!!!! Ale to jeszcze jeden dzien i bedzie spokoj az to Poniedzialku ;). Tak, ja tu zyje DNIAMI doslownie i odliczaniem ich ;). A w Sobote natomiast.. Moje slonko (:**) porywa mnie do New Jersey do jego rodzinki na Pierwsza Komunie Swieta.. Tak, Pawel zostal zaproszony z osoba TOWARZYSZACA wiec niemam wyjscia, padlo na mnie :P... (:*) no i wlasnie TRADYCYJNIE -jak to zawsze- mam dylemat bo nie wiem co ubrac!!!!! Grrr nienawidze tego –najgorsza czesc jaka mogla by istniec!! Jak mi wiadomo wyjezdzamy juz wczesnie rano kolo 8 godziny i pozniej do kosciolka idziemy a po kosciolku na ta wlasnie cala imprezke –sala wyporzyczona, atmosferka itd.. czyli innymi slowami ma byc ”very nice” ;) –co oznacza ze nie moge byc ubrana w BYLE CO!!! Kurde no.. chlopaki to maja dobrze..zaloza ten garnitur, przeczyszcza buty szmatka i JUZ GOTOWI... to nie fer!! PROTESTUJE!!!!!!!!!! .........JA SIE TAK NIE BAAWIE NO :P.
Co tu jeszcze.. aha.. no tak.. ze wzdledu wlasnie na ta cala imprezke tydzien temu, nio w zeszly Piatek stwierdzilam ze pojde do fryzjera, nio wiecie..te babskie sprawy przymalowac odrosty itd.. nio wiec.. poszlam i kobieta normalnie wziela mi ”bleach’em” bo moje CUDOWNE wlosy strasznie trudno zeby chwycily.. nio wiec.. Trzymalam i trzymal na glowie az wkoncu po zmyciu wyszly mi calkiem BIALE WLOSY!!!!! Myslalam ze zawalu dostane jak je zobaczylam.. Bleach jak wiecie jest BARDZO mocny no i nie mozna za duzo pozniej zrobic z wlosami by poprawic ;) jak chwycil tak chwycil.. wiec ladnie podziekowalam i WYSZLAM od pani fryzjerki .. (wyobrazcie sobie jak zalamana bylam!!!!!!!!!!) Wnocy normanie nie moglam SPAC doslownie bo sie tak martwilam co to teraz bedzie.. ALe.... przez NOC wymyslilam ze z rana zadzwonie do zakladu fryzjerskiego *INNEGO* zeby mi jakims CUDEM przyciemnili te klaki..(ale pamietajcie.. wlosy nawet mi mogly wyleciec !! bo ten bleach tak silny jest!!) ale zaryzykowalam.. Wiec tak sie stalo.. Zeby dluga historie skrucic.. po wszelkich KOMBINOWANIACH przez fryzjerki wyszlam z zakladu juz nie jako blondynka ale jako CIEMNOWLOSA !!!!! ..... naprawde.. NO COMMENTS!!!!!!!!!! prosze :P Weszlam do tego auta.. cala rozczesiona itd.. dzwonie do Pawla.. (bo on nawet nie wiedzial ze poszlam ZNOW do fryzjera no bo kto by przypuszczal ;) i mowie ze .. nio.. juz nie ma dziewczyny blondynki .. Ja tu czekajac na jakies POCIESZENIE --> powiedzial i tutaj cytuje.. :P”Poczekaj bo stoje.. NIECH USIADE!! ok siedze.. teraz mow co zrobilas!!” ;))))))) No i na tym juz SKONCZE moja opowiesc moze ;).. Nie bede wchodzic w szczegoly.. wiec.. eh.. moze umieszcze potem zdjecie..to sami stwierdzicie co takiego z siebie zrobilam!!!!Chociaz...nie wiem.. bo sie wstydze :P..... I pomyslec ze wszystko dla Pawla! :PPPPP ( Grrr Te Pawly :P, co to dla nich sie juz nie robi :P)... I na koniec.. Pozdrowionka dla Wszystkich! :)
Friday, April 29, 2005
Dziwny zbieg okolicznosci? o.O


P.S.2.

P.S.3.

P.S.4. Co zlego to nie ja --->

P.S.5. Dla rozwiania wszelkich obaw to zdjecie nie ma absolutnie nic wspolnego z poprzedniejsza notka
!!P.S.6 ...................................... TEZ WAS KOFFFAM!!!!!!!........

Thursday, April 28, 2005
“Mala Wiewiorkowata Opowiesc”
Witam!!! No dzis cos na odmiane notka bedzie oooooooooo……..Dwoch wiewiorkach! :D... tak tak! Dobrze czytacie!! WIEWKORKACH... tyle ze.. te sa takie bardzo ”unique” niz te normalne co mi lataja po drzewach za oknem i ktore czasem o maly wlos nie rozmiazdze autkiem :D..(Pawel swiatkiem tutaj :**)
Od razu mowie ze wielu z Was nie bedzie mialo NAJMNIEJSZEGO pojecia co ja tu bede opisywac wiec ... prosze o wyrfalosc! :P
Nio wiec.. wracajac do tego tematu tych wrecz NIEzwyklych wiewiorek ... jak mi wiadomo z roznych wiewiorkowatych zrodel, przechodza przez ”zmiany”!!! Tak, wiosna sie zaczela, ktora jak wszystkim wiadomo jest pora nio mozemy powiedziec.. ROZwkitania i PRZEkwitania ;).. (hmm...a moze tez dojrzewania? :D)...Mniejsza z tym...Oki to do rzeczy... Wiec.. Jedna z tych oto jakze niezwyklych wiewiorek bedzie hmmmmmmmm... Moze inaczej: Zbierala i zbierala te orzeszki i wkoncu powiedziala sobie ze jest czas na pozbycie sie nawet tych najcenniejszych i najblizszych ku jej sercu orzeszkow chociaz znaczyly dla niej TAK ogromnie duzo, -i rowniez dlatego poniewaz przy urodzeniu jej mama Pani Wiewiorka podarowala jej kilka takich ”special ones”i zastrzegla aby pilnowala je jak tego dlugiego, rozczochranego, rudego ogonka! No i tak sie stalo..Ci co maja wiecej doczynienia z wiewiorkami wiedza jak schludne one potfafia byc :). Jak juz sobie cos postanowia.. to ”ho ho!” (:*) TAK JUZ MUSI BYC!!!! :P ... (Oj zaufajcie mi..wiem COS na ten temat! Naprawde! --à one maja szponki!!!!!!!!!!!!!!!!! ;)... No ale znow wracajac tutaj do rzeczy :P... Ta wiewriorka.....Do dzis trzyma ten dar (te N-I-E-Z-W-Y-K-L-E orzeszki ;) ktory otrzymala troche wiewiorkowatego czasu temu, ale ze Wiewiorka wykrztalcona na tyle duzo.. zrozumiala ze czas oto jej juz nadszedl by zeskrobac sie odwaznie z drzewa i pozegnac sie z nimi (lub moze po prostu ODDAC jakiejs innej wiewiorce lub eventuallnie jakiemus ^spoko-roko^ Wiewiorowi) gdyz bylo wiadomo ze predzej czy pozniej musialby ten moment nadejsc.. a poza tym.. Jak my wszyscy wiemy.....NIC NIE JEST WIECZNIE!!! ;). I ... jak sami wiecie....Orzeszki sie starzeja i pozniej zle po prostu smakuja. Nio... I w tej oto chwili, przerwe temat o tej Wiewiorce... Narazie nie bede wiecej wchodzic w szczegoly moze- mysle ze tyle jak narazie wystarczy zeby zadnej wiewiorki czasem tutaj nie .............urazic? .....hm..no cholera nie moge znalesc odpowiedniego slowa zeby to okreslic!!! Ee ..i tak nie wazne :) Moze sami dokonczcie ;).
No to teraz..gdy juz zdarzylam namieszac wszystkim w glowach..moge wrocic do”ludzkiego” ... (ludzkiego?..... lol................HAHAHAHA DOBRY ZART ;)) zycia .. wiec do ... niedluga!
Monday, April 25, 2005
GrrrrrrRRRrrrrrrrr O.O
... (wlasnie w tej chwili trace cierpliwosc..ale to nawet chyba nie musialam mowic ;)) Pozdrowionka!Wednesday, April 13, 2005
No tak....
A jutro?...... Jutro zapowiada sie na kolejny piekielny dzien... Kolejny exam z anat.-fizjologi- ja nawet jeszcze dobrze nie otworzylam podrecznika (a za kazdym razem jak to STARAM sie robic to oczywiscie zadzwoni ktos ... no OKE! moze odwrotnie... JA zadzwonie gdzies i ...i tak oto konczy sie na pozuceniu biednej ksiazki na lozku iiiii.. jechaniu gdzies, gdzies z daleka od szarej realnosci ;)Nio..to co tu duzo pisac...jutrzejszy exam = kaplica i tyle :D ... Zeby to bylo malo to jutro, niestety, ostatni dzien wolnosci (*---> bez starszych*), w Piatek juz niestety wracaja takze znow caly chaos sie zacznie :-//// grrrr ...... Oznacza to jedno- TRZEBA ZAPLANOWAC CZWARTWKOWA NOC CO DO OSTATNIEJ SEKUDNY -gdzie tutaj jak bym byla czarna to bym dodala "you know what i'm sayinnnnn'???? ;))).... ( wstawanie do lipnej pracy sie nie liczy ;)) A na teraz......Zeeeeeegnam! :)
Tuesday, April 05, 2005
Zgroza...normalnie ZGROZA..............
Saturday, April 02, 2005
Ojcze Swiety.... Na Zawsze Pozostaniesz w Naszych Sercach...
Pope John Paul II
-May 18th, 1920- April 2nd,2005

YOU
WILL
FOREVER
BE
MISSED
.SPOCZYWAJ
Wednesday, March 09, 2005
Kto slodszy???!!!!

..........................decyzja zdecydowanie NIE do podjęcia!!!
Moja prześliczniutka chrześnica która obecnie wczoraj skończyła Swój 9-ty miesiac życia!! ... I
oczywiscie moj Pawel, z ktorym, za dokładnie tydzień czasu w następną Środe, minie 2 latka
wspólnego ..bycia razem :))...... (-na wypadek gdyby ktoś zechcial zobaczyć jak wyglądają w Nowym, 2005 Roku ;)
Thursday, March 03, 2005
STILL Obsession...
-Frankie J
Its early in the morning
And my heart is really lonely
Just thinkin 'bout you baby
Gots me twisted in the head
And I dont know how to take it
But its driving me so crazy
I dont know if its right
Im tossin turning in my bed
Its 5 oclock in the morning
And I still cant sleep
Thinkin 'bout your beauty it makes me
weep
i'm feeling hopeless at home
I dont know what to do i think i'm in love
Baby...........
Amor, no es amor (if this aint love)
than what am i feeling
what am i doing wrong
Amor, no es amor (if this aint love)
Its just an illusion that I have in my heart
Now I know you're not my lady but i'm tryin to make this right
I dont know what to do Im going out of my mind
So baby if u let me kick it witchu then well maybe we could ride together
We could do this all nite now I dont care if you got a man
Baby I wish you'd understand
Cuz I know he cant love u right, quite like I can
Its 5 oclock in the morning
And i still cant sleep
Thinkin bout your beauty it makes me
weep
i'm feeling hopeless at home
I dont know what to do i think i'm in love
Amor no es amor (if this aint love)
then what am i feeling
what am i doing wrong
Amor, no es amor (if this aint love)
Is this an illusion that I have in my heart
I love the way you freak it like that
I love the way you freak it like that
I love the way you freak it like that
Its an obsession
Hold up let me dream
Shorty got me feelin serene
Where my candy, where my cream
Got your boy feel less supreme
Hold up wait a minute baby you so damn independent
Loving everything your representing
Got alot of money, I love to spend it
And thats whats up and I dont care what people scream
No im blessin when im stressin
My superfly beauty queen
Im gonna keep it saucy
Cuz my ma know how I do, we go rendevous, MI CORAZON BELONGS TO YOU
Amor ...no es amor (if this aint love)
then what am i feeling (what am i doing wrong) what am I doing so wrong
Amor, no es amor (if this aint love)
Is this an illusion that I have in my heart
Amor ...no es amor (if this aint love)
then what am i feeling (what am i doing wrong) what am I doing so wrong
Amor, no es amor (if this aint love)
Is this an illusion that I have in my heart
Amor
Tuesday, February 08, 2005
Wednesday, January 12, 2005
Czy jest szansa jeszcze na snieg w NY? ;)
Ciezko powiedziec.. choc przed sekunda zaczlo posypywac... 5 minut pozniej wszystko zniknelo.. Moze to bylo tylko zludzenie? Eh.. ;) ..Njjjieee :D. Widze co widze, tazke bylo co to bylo :P. Swieta choleeeernie szybko minely... Mozna by powiedziec nawet ze ZA szybko. Sylwester tak samo. Ale co zrobic.. taka juz kolej rzeczy niestety. Musza pewne rzeczy przejsc zeby kolejne mogly sie pojawic. Nie zawsze to oznacza to co chcemy ale wierze ze ku wszystkiemu jest jakis cel, wiec trzeba po prostu isc za tym wyzwaniem *czasem* z zacisnietymi piesciami... i starac sie.. nie zalamac ;)
Ferie ”studenckie” niestety dobiegaja koncowi ale jeszcze naszczescie caly przyszly tydzien wolny takze nie jest jeszcze tak tragicznie ;). W Polsce teraz ciezki okrez znany przez kolokfia (czy jakos tak to sie pisze –sorrki z gory). Trzymam za wszystkich kciuki! Jakos napewno dacie rade :) (R&M –pozdrowionka ;)!
~ Ja jak narazie czas zabijam praca i gdy TYLKO sie DA z moim skarbem swiata ((:-***)) hiiihii :). Wczoraj wlasnie postanowilismy sie wybrac gdzies no i pojechalismy na caaaaly dzien na Manhattan. Bylo po prostu cudownie.... Pozwiedzalismy troszeczke. Bylismy w Grand Central Station –slliiiiczna jest :), (jak mi sie uda to umieszke pare zdjec pozniej), rowiez zachaczylismy oczywiscie o Central Park –suuuper sprawka tylko ze hm..nio troszke zimno, takie jakby mroznawe powietrze (rekawiczki, szalik, kurtka zimowa, iiii cieplo mojego baby :D MUSIALY BYC bo inaczej sopelek ;)). Pozniej spacerowalismy po Rockefeller Center z nadzieja ze ZOBACZYMY jeszcze choinke ale NIESTETY :( juz dranie ja sciagneli 6-go Stycznia :P) .. {Nie bede oczywiscie wnikac w to ze zrobilismy chyba z 5 kulek do okola Rockefeller Center lol!!!! w poszukiwaniu jakies restauracji ;P) .. Potem, rowniez zachaczylismy o kino, bylismy na ”Closer” z Julia Roberts, nie wiem czy ktos juz mial z Was okazje go widziec.. ale.. jak by to powiedziec... Ten film to zdecydowanie o *brutalnym* zyciu (..”how far it can really get”)-a wiecej to.. o kochaniu sie czy tez ZAkochiwaniu, tylko ze z co ruz innymi ludzmi a pozniej wychodzi ze z tymi samymi..........(hmm..ale zakrecilam ;P) ........ALE oki.. dla tych co planuja zobaczyc to ja sie juz zamykam bo nie chce zdradzic czego kolwiek! Film dobry, ale osobiscie nie zabardzo lubialam tylko dlatego ze przedstawili go w dosyc dziwnym podtekscie.. no ale to moje zdanie.. Uwazam ze ten film mial tylko jedno do przekazania: sztuke utrzymania (i wytrzymania) z ta druga ”niby” poluwka w ktorej sie *niby* wczesniej zakochali co ja uwazam za kompletny bullshit, bo NAPRAWDE nie rozumiem jak mozna bylo sobie tak zmieniac partnerow!.. uwarzam to za troszeczke CHORE! Ale oki... Nic juz nie mowie :-X ... :P. ~ No wiec.. po kinie.. pochodzilismy wiecej po Times Square szukajac dalej jakies przytulnej restauracji.. Popstrykalismy wiecej zdjeciek :P.. A mowie Wam...Tam jest po prostu sliiicznie gdy sie sciemni, dopiero wtedy mozna by powiedziec ze sie zyCie zaczyna ;), te wszystkie swiatla!!! Aaaah :))))))))))))))))) Tak wiec.. na zakonczenie tego cudnego (:*) wypadu na Manhattan, udalo sie nam znalesc dosyc fajniutka restauracje (”Olive Garden”) gdzie TAK .. popijalismy NIELEGALNIE winko :DDDDDD ..(bo jak wiecie tutaj trzeba 21 wiosenek! :P grrRR :PPP) napoczatku myslelismy ze kelner leci w kulki z nami.. ale spoko.. okazalo sie ze nas jednak NIE wywalili, jak i rowniez zadne ID nie bylo potrzebne, a nawet i odwrotnie, proponowali wiecej i wiecej :P!!! : )))) Moj skarbek niedlugo tez bedzie mial urodzinki (tak, biedak sie starzeje co widac juz CORAZ bardziej przy.... :XXXX lepiej nie bede mowic bo mi sie dostanie pozniej :P... (:***) Tak, tak, chlopcy i dziewczynki, 24 Styczen bedzie ten wielki dzien gdzie to juz nie bedziemy musieli nikogo prosic o kupienie glupich Smirnoffikow :P... Jego kolej teraz ;))))))) hihihi :D
~~No i na tym juz bede konczyc ta notke......Kiedy bedzie nastepna to nie mam pojecia.. Pozdrowionka dla Wszystkich i trzymajcie sie cieplutko! Papaaaaa!