Thursday, October 19, 2006

REUNITED AFTER 6,5 YEARS :)

-Konczylo sie od 5 Wrzesnia…. Az wkoncu doszlo do skutku i zakonczylo sie na dobre10-go, 2006r. :/.

No i to tyle by bylo dobrej zabawy, dobrego spedzonego czasu, smiania sie .. z ..siebie nawzajem ;), chodzenia po Mall-ach az do krwawiacego palca (zalatwionego przez Pania Frac ;P), udawania przez Fracke bycia studentka u mnie na college'u i wchodzeniu na historie (KIEDY JUZ WSZYSCY SIEDZLIELI) czy nie wiem gdzie jest UBIKACJA na glos po Polsku!!! (HAHAHAHA!!!!) zadzierania z nieznajomymi jadac 85 mil/godz. na Parkway’ach, wychodzenia na imprezki (zgubienia kolczyka! :( ), poznania nowych ludzi (tych kelnerowatych, bambusowatych, i tych niesmialych ;), wuczenia sie po Central Park’u noca, grillowania ziemniaczkow i szaszlykow (niemowiac juz o nalesnikach ;), smazenia sie na basenie w 100F i wylegiwania na plazy, opowiadania o mamie pracujacej nocne zmiany w szpitalu* (lol! :)) (biegania noca po pietrach gdzie starzy ludzi spali, uciekania przed straznikiem, grania w Monopol (jeden i drugi ;)), PICIA ZA POLSKE!!!!!!!!!!!! itd. itp……… :)

Teraz pytanie …jak wrocic do codziennego zycia, gdzie wszystko co wyzej wymienione zniknelo? :(

-Pogodzic sie z losem… zyc wspomnieniami, i czekac do nastepnego razu! :).

*dla duzo z Was pewnie to co wyzej napisalam nie bedzie mialo za duzo sensu oprucz kilku osob,.. za duzo pisac by rozszerzac bardziej wiec zostawiam to w wielkiej niewiadomej ;). Pozdrowionka dla Wszystkich!
P.S. Oto kilka zdjec z naszego wspolnego wojowania, podbijania Ameryki ;)


"Niepokonana Trojka" :D

Niech zyja czerwone kubki! ;)



Nie ma to jak wloskie ;)


mniam! :)

Slinka leci :D

Czas na nalesniki! :D


"No to polewamy :DDDDDD"

....iiii :D

zdrowko! :)

.............................. ah.. jak ten czas leci ..... ;)

P.S. DO ZOBACZENIA W CZERWCU ;) (a tak wogole..to te Czerwce to ostatnio jakies same dobre sie zrobily ;))))) moze powinnam przejsc z Lipca na Czerwiec? ;) ...hmmm...eeee ;))))))) .. (:*)



2 comments:

Anonymous said...

ehhhhh nie ma to jak sobie powspominac:D

ale uszy do gory bo szykuje sie lepsze (w Polsce tym razem) i nasz w tym glowa zeby znowu bylo niezapomnianie;))

a co do tej "Niepokonanej Trojki" to ja nie chce przypominac jak to sie skonczylo:P:P Dobrze to pamietasz Aniolku chociaz moze bardziej nie za bardzo... :D zwlaszcza jak wtedy co mialas te "sliskie buty" (tak to sie teraz nazywa:>)

lepiej potrenuj do czerwca bo nie bedzie lekko:P

R.:)

Angelika said...

z przyjemnoscia potrenuje ;))) Nie boj nic (co wieczorek Tadziu chodzi ;)) :D i trzymam za slowo z tym "niezapomnianym" hihi :)