Tuesday, October 05, 2004

I po Wtorku ... ;)

Nareszcie dzien sie zakonczyl!..... Myslalam ze juz nigdy sie to nie stanie :(. Taaaaaak sie wleklo dzis wszystko... (juz nawet nie wspomne o nocy jaka okropna mialam :(- myslalam ze do ranka niedortwam :() ... Ostatnie dni siedzialam oczywiscie nad stosami ksiazek. Bo przeciez nic nie ma przyjemniejszego do roboty jak dobre, stare uczenie sie, prawda? ;))) Wszystko dlatego ze dzis mialam kolejny exam.. tym razem z Bio. ktory mam nadzieje ze poszedl w miare dobrze bo jak nie to ......-------->to jest co ja dokladnie bede robic chodzac po campus’ie! :P Tyle wkuwania na darmo by bylo.. BRrrrr! Nawet nie chce myslec! 50 zadan bylo- w sumie nie tak zle ;). Zaczelam o 2:30pm a z sali juz wyszlam o 2:55 :D – to jest wlasnie jedna z tych rzeczy co lubie o College’u.. MOZNA wyjsc wczesniej, nie tak jak w High School’u kurde.. trzymaja Cie co do ostatniej SEKUNDY, darmozjady czasu jedne :P (kij im w oko jak by to moj chlopak powiedzial ;))) Czlowiek jeszcze oczywiscie tyle nerwow sie naje przy tej calej imprezce ze szkoda mowic:(.. Wkazdym badz razie, trzymajcie kciuki!

~~...~~

Jutro Sroda. BARDZO wazny dzien jak dla mnie. Oczekiwanie na wazny telefon czasem dobija ludzi...ludzi takich na przyklad jak ja ;))) Bardziej scislej piszac, czekam na telefon o prace. Kobieta ma ‘niby’ jutro dzownic do mnie i dac znac co i jak ....Mam nadzieje ze mnie przyjmal! :(( Wkoncu Christmas sie zbiliza, a tu presentow nie ma za co pokupowac ;))))- takze tutaj, prosze o jakis SUPER-MEGA zaciskanie kciukow bo naprawde mi zalezy!!! :-////

~~...~~
No .. to na dzis juz mysle ze wystaczy tego zanudzania Was
. Jutro moze sie odezwe jak bede w nastroju ;) Paaaaaaaaaa

P.S. Usunelam pare zdjec, bo hm..jak by to delikatnie okreslic.. ‘pewni’ uczestnicy ktorzy znajdowali sie wlasnie na TYCH zdjeciach, buntowali sie, wiec zeby nie robic nie wiadomo czego po prostu usunelam.. 3majcie sie.


No comments: