Sunday, October 10, 2004

Relacje z Picnic'u! :D

Co za Sobota!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wiem ze juz KONIEC Niedzieli a ja notke o Sobocie pisze hehe w pore ;) hehe.. Na usprawiedliwienie mam tylko tyle ze na prawde czasu braklo -_-. Takze moze ja juz przejde do rzeczy. Bez najmniejszego watpienia piknik ZDECYDOWANIE sie udal!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bylo po prostu c-u-d-o-w-n-i-e! Moje bejbi jest jednym slowem niesamowite! : ))))))) CO ZA CHLOPAK!!!!!!!! :):***

~~...~~

Nie bede sie rozpisywala za duzo na ten temat Soboty bo to Pawelek obiecal napisac notke (tak, tak! Nowa notka nadchodzi!:) ale moze chociaz cos nadmienie za nim jego sie ukarze : ). Wiec na Manhattan dotarlismy na okolo 12:55. Poszlismy pozniej na zakupy na jakas godzinke ale nic nie kupilismy, za to taaaaaaaak zglodnielismy ze postanowilismy odrazu uderzyc na Central Park , rozlozyc sie wygodnie i cos zjesc :D. Tam .. na miejscu po prostu bylo NIESAMOWICIE..... Pogoda tez wsprzyjala, nawet wyszlo zza chmurek : ). Jednym slowem admosfera WSPANiALA! : D Ludzi tez bylo baaardzo duzo, wszystkie takie fajniejsze miejsca nawet byly juz pozajmowane :P kurde :P. ALE poniewasz bylam z moim kochanym miejsce i dla nas sie znalazlo :-D (:**). Tak wiec ..polezelismy troszeczke wpatrujac sie w niebo, odpoczelismy no i spowrotem wyruszylismy juz na zakupy-tym razem z wlasciwie KUPIENIEM CZEGOS :P. Takze poszlismy (tak tak! Na piechote zamiast brac Subway’a az do Times Square!!!) do Mall (olbrzyyymiego mola [nie to co na LI kurde :P]. No i tam spedzilismy pewnie z jakies 2 godzinki ..po czym wpadlismy jeszcze do McDonald’s na mmmMMmm
Icecream Sundae -co bylo po prostu PRZEPYSZNE :D no i pozniej spowrotem juz na ‘last minute shopping’ przed wzieciem pociagu do Baldwin ;). Byla chyba godzina 7:30 jak dotarslimy do mojego bejbi domku po czym byl czas znow na godzinkowy odpoczynek przed wzieciem kolejnego pociagu do Copiague do mojego braciszka odwiedzic moja chrzesnice! ( i tak oto sposobem wrocic do domu juz autem z moja mamusia : ) Do domku wrocilam przed 11pm. Takze jak widzicie, dzien byl bardzo ale to BARDZO udany. Brakowalo nam naprawde tego wypadku tak troszke dalej od wszystkich i na dluzej zeby moc pobyc ze soba i sie z relaxowac . Tutaj na LI to widzicie..nie ma za duzo do zrobnienia, OPROCZ wyjscia do kina, pojscia bowling, czy tez pogrania w jakis pool. Wyjsc wieczorem to tez juz mozna zapomniec, w ZYCIU nigdy w nocy za zadne skarby nie radzila bym komus wychodzic.. Przynajmniej nie we Freeport, bo Baldwin to moze troszke lepiej i ‘jasniej’ ze tak powiem, ale nie tu gdzie ja jestem . Tu niezobaczy sie za duzo hmmm.....’switla’ jesli wiecie o czym ja mowie ( ).Manhattan natomiast, c-a-l-k-i-e-m inna sprawa, tam to pochodzic wieczorem to saaaama przyjemnosc! Podziwiac te wszystkie kololowe swiatelka :D, olbrzymie zmieniajace sie reklamy na budynkach, tlumy ludzi, etc., zreszta co ja tu bede pisac... Mysle ze sami wiecie doskonale o czym ja mowie :).

Oj!! Ale sie rozpisalam!!! Mialam dzis wczesniej isc spac! Grr :P no nic..bede juz uciekac! Jutro jeszcze mam pare rzeczy do zrobienia przez zajeciami co oznacza ze bede musiala wczesniej wstac :(. Oki.. 3mcie sie cieplutko i do napisania/przeczytania w krotce!



P.S. Nie wiem czy uda mi sie umiescic jakies zdjecie z Soboty no ale jak tak to je spewnoscia zobaczycie ponizej! Papa!

To wlasnie nasze miejsce : )



Cholerka a mialam go nie wsadzac :P



2 comments:

Anonymous said...

oj golabeczki ;))):P:P:P:P:P

Anonymous said...

Jeju$ pozarlem Twoją notke jednym tchem, jak tak czytam co wyprawiasz w NY to coraz bardziej chce sie tam znalezc. Times Square, Central Park (olaboga) przechodzi ludzkie ppjecie, no ale ... wszytsko stworzone dla czlowieka :))) Życze wiecej udanych takich dni.

P.S. A te zdjecia to z Central Park?

www.nyc.ownlog.com